Nadzieja na polu

Najpierw własnoręcznie grządki i dołki do sadzenia zostały przygotowane przez księdza Tomka...

- Adam próbował, ale nie udało mu się pomóc,
a potem przyszły dzieci i odbyła się piękna lekcja o tym,
skąd się bierze nadzieja...
Nadzieja się bierze z siania, sadzenia, podlewania i czekania....

Teraz cebulki żonkili będą sobie spać aż do wiosny,
ale wiosną...
zakwitną całe pola nadziei
i będziemy mogli zamienić te pachnące roślinki na pieniążki,
na pomoc dzieciom z 
„Formuła Dobra" Hospicjum dla Dzieci Dolnego Śląska
Trzymamy kciuki bardzo!